10 grudnia 2011

Piecuchowa sobota, czyli pieczenie babeczek

এই সব (bengalski). Dzisiaj siedzę cały dzień nad książkami i obawiam się, że i tak nic z tego nie zostało mi w głowie. Poukładałam mój stos gazet w tym wygrywają Glamour (jakieś 11) Poukładałam lakiery i ogólnie kosmetyki, wczoraj zamówiłam sobie drugą Tangle Teezer (już nie mogę sie jej doczekać) I... Postanowiłam zrobić sobie przerwę i upiec babeczki. Podstawą roboty były standardowo babeczki Dr.Oetkera:


Kiedyś nagram dla Was filmik jak je robię, a wykonanie jest banalne :)

Oto moje dzieło, moze nie takie jak z kartonu, ale zrobione z sercem:




Wybaczcie mi mój wygląd, ale jestem strasznie rozleniwiona i śpiąca, jak to w każdy weekend.

A teraz video, które poruszyło moim sercem... Czy musimy się przebierać, żeby się do siebie zbliżyć? To jest właśnie przykre... Przepiękny filmik ♥


A już jutro, moi drodzy, ogłoszenie wyników konkursu. Nie możecie się doczekać? 
Pozdrawiam serdecznie, Gabi :-)

1 komentarz:

  1. tez ostatnio robiłam te babeczki <3 uwielbiam je ;D

    OdpowiedzUsuń

Chętnie przeczytamy, co sądzicie na temat postów. Jesteśmy również otwarte na KONSTRUKTYWNĄ krytykę.
Thanks for comment! :)